Probiotyki w ciąży




Korzyści ze stosowania probiotyków w trakcie ciąży są nieocenione – dzięki nim mikrobiota mamy zachowuje prawidłowy skład, a flora fizjologiczna i układ odpornościowy maluszka rozwijają się właściwie. Probiotyki w ciąży zapobiegają również zachwianiu równowagi, jaka panuje między człowiekiem a zasiedlającymi go mikroorganizmami – a do zaburzeń prowadzić może wiele czynników, jak stres, antybiotykoterapia czy infekcje intymne. Jak przywrócić homeostazę mikrobiologiczną w ludzkim organizmie? Z pomocą przychodzi probiotykoterapia, czyli modyfikowanie składu mikroflory przewodu pokarmowego za pomocą probiotyków.

Nasza mikrobiota – jesteśmy „domem” dla bakterii

Mikrobiota to wszystkie mikroorganizmy zamieszkujące nasz organizm (bakterie, eukariota, wirusy). Najliczniejsza i najbardziej zróżnicowana społeczność drobnoustrojów bytuje w przewodzie pokarmowym.

Choć trudno w to uwierzyć, stosunek wielkości Escherichia coli do ludzkiego ciała jest porównywalny ze stosunkiem ludzkiego ciała do Ziemi. Człowiek dla bakterii jest planetą złożoną z wielu ekosystemów, na której suche, nasłonecznione „ pustynie” skóry sąsiadują z ciepłymi, wilgotnymi i bogatymi w składniki odżywcze „jeziorami” jamy ustnej . Wszystkie te obszary tętnią życiem – zapełniają je różnorodne mikroorganizmy – wyspecjalizowane i idealnie przystosowane do panujących tam warunków.

Ale jak dochodzi do zasiedlania tej planety? Skąd biorą się poszczególne gatunki bakterii? Co dzieje się organizmie matki i dziecka podczas ciąży? W jaki sposób i kiedy człowiek nabywa swoją mikrobiotę?

Ciąża to czas rewolucyjnych zmian

W organizmie przyszłej mamy trwają zaawansowane „prace” adaptacyjne – to czas rewolucyjnych zmian: anatomicznych, fizjologicznych i metabolicznych, od których zależy prawidłowy przebieg ciąży i szczęśliwe rozwiązanie. Przez gospodarkę hormonalną przetacza się prawdziwa burza. Rośnie zapotrzebowanie energetyczne, przyspiesza metabolizm tłuszczów, odkłada się więcej tkanki tłuszczowej. Macica, która początkowo przypomina spłaszczoną gruszeczkę o pojemności zaledwie kilku mililitrów, przekształca się w spory, pięciolitrowy narząd, który „rozpycha się” w jamie brzusznej. W rezultacie żołądek i jelita przemieszczają się i zaczynają nieco inaczej pracować. Pojawiają się ciążowe dolegliwości. Nic dziwnego, że również mikrobiota kobiet w ciąży ulega znacznym modyfikacjom, dlatego przyjmowanie probiotyków w ciąży może znacznie złagodzić nieprzyjemne obajwy.

Mikrobiota przyszłej mamy zaczyna sprawnie dostosowywać się do nowej sytuacji i przygotowywać do wielkiej chwili – porodu. Najbardziej spektakularne zmiany zachodzą w pochwie, ale nie zapominajmy, że na stan kobiecych dróg rodnych niebagatelny wpływ wywierają jelita. Jak to możliwe? Przykłady można mnożyć. Wystarczy wspomnieć, że z jelit do pochwy droga niedaleka, a szereg infekcji rozwija się właśnie na skutek przeniesienia bakterii z okolic odbytu do pochwy lub do cewki moczowej.

Mikrobiota pochwy – ochrona dla płodu

Kobiecą pochwę zasiedlają liczne i zróżnicowane mikroorganizmy, wśród których dominują pałeczki kwasu mlekowego – Lactobacillus. Dobroczynne bakterie produkują kwas mlekowy, odpowiedzialny za utrzymanie w pochwie właściwego, ochronnego pH.

Nabłonek pochwy stanowi podłoże, na którym pożyteczne pałeczki mogą się rozwijać. Jego komórki zawierają glikogen – wielocukier , który jest substratem dla bakterii kwasu mlekowego. Co to znaczy? Glikogen to składnik odżywczy dla wspominanych pałeczek, które z kolei – w wyniku przemian metabolicznych tego związku – wytwarzają kwas mlekowy. Na skutek zmian hormonalnych u przyszłych mam produkcja glikogenu wzrasta. Dobroczynne bakterie Lactobacillus, które wręcz „opływają” w ulubiony pokarm, zaczynają intensywnie się namnażać. W konsekwencji rośnie także ilość kwasu mlekowego, od którego zależy niskie (kwaśne) pH pochwy. Kwaśne środowisko tworzy niekorzystne warunki do życia dla patogenów – zapobiega więc zakażeniom i chroni rozwijający się płód przed poważnymi powikłaniami infekcji bakteryjnych czy grzybiczych (jak poronienie, poród przedwczesny).

Pałeczki kwasu mlekowego Lactobacillus wiążą się także z receptorami komórek nabłonka pochwy, przeciwdziałając w ten sposób przyleganiu bakterii chorobotwórczych do nabłonka. Ale na tym ich rola ochronna się nie kończy! Pożyteczne pałeczki produkują specyficzne bakteriocyny – substancje, które działają bakteriobójczo w stosunku do Escherichia coli i Streptococcus agalactiae – patogenów odpowiedzialnych za infekcje dróg rodnych u przyszłych mam.

Mikrobiota jelitowa przyszłej mamy – zaskakujące zmiany

Mikrobiota w ciąży dynamicznie się przeobraża – w pierwszym trymestrze przypomina jeszcze mikrobiotę występującą u kobiet nieciężarnych. Z czasem jednak jej różnorodność wyraźnie się obniża, a bakterie z rodzaju Lactobacillus zdobywają wybitną dominację.

W trzecim trymestrze ciąży zmiany w mikrobiocie matki szczególnie przybierają na sile. Wyniki najnowszych badań zaskakują. Nie tylko spada różnorodność gatunkowa, ale mikroflora przewodu pokarmowego zaczyna upodabniać się do mikroflory pacjentów z tzw. zespołem metabolicznym (zespołem Raevena). Niepokojące? W innych okolicznościach byłby to rzeczywiście zły znak – zespół metaboliczny wiąże się z istotnym wzrostem ryzyka cukrzycy, miażdżycy i ich niebezpiecznych powikłań. Jednak w przypadku kobiet ciężarnych takie modyfikacje mikrobioty jelitowej są prawidłowe i niezbędne dla rozwoju płodu. O jakich zmianach mówimy?

W trzecim trymestrze zwiększa się np. liczebność gatunków Proteobacteria i Actinobacteria. Od tych bakterii zależy odpowiedni wzrost poziomu cukru we krwi matki, który umożliwia odżywianie maluszka, jego właściwy wzrost i rozwój.

Bakterie mamy i dziecka przed narodzinami

Do niedawana wydawało się, że pierwsze bakterie, które kolonizują organizm dziecka, pochodzą z dróg rodnych matki (maluch styka się z nimi w czasie porodu siłami natury), a kolejne mikroorganizmy pochodzą z otoczenia. Jednak ostatnie odkrycia podważyły tę tezę: okazuje się, że łożysko nie jest (jak sądzono) sterylne. Zarówno w łożysku, jak i płynie owodniowym oraz błonach płodowych wykryto obecność jelitowych mikroorganizmów. Co więcej, DNA drobnoustrojów znaleziono nawet w smółce zdrowych, urodzonych o czasie noworodków. (Dla przypomnienia: smółka to pierwsza kupka, jaką maluch oddaje kilka godzin po porodzie.)

Co z tego wynika? Prawdopodobnie mikrobiota matki znajduje się też w macicy, a jej modyfikacje mogą wpływać na przebieg ciąży i rozwój płodu.

Pamiętajmy, że układ immunologiczny kształtuje się już w życiu płodowym. Komórki odpornościowe kobiety ciężarnej przechodzą przez łożysko i wpływają na odpowiedź immunologiczną rozwijającego się organizmu. Maluszek przychodzi zatem na świat „wyposażony” w założycielskie rodzaje bakterii oraz ochronne przeciwciała mamy, które stanowią podstawę tzw. odporności wrodzonej. Jego indywidualna mikrobiota będzie kształtowała się pod wpływem wielu czynników – jednym z najważniejszych jest rodzaj porodu.

Poród – kluczowy moment dla mikrobioty noworodka

W czasie porodu fizjologicznego (siłami natury) maluszek przechodzi przez drogi rodne matki, „zaprzyjaźniając się” z pożytecznymi bakteriami, które je zasiedlają. Główka dziecka, wyłaniająca się z kanału rodnego – jego twarz, nosek i usta mają bezpośredni kontakt z okolicami pochwy i odbytu mamy oraz bytującymi tam mikroorganizmami.

Wyniki badań dowodzą, że mikrobiota maluchów urodzonych siłami natury ma korzystniejszy skład niż mikroflora dzieci po cesarskim cięciu. Poród operacyjny odbiera szansę na kontakt z bakteriami matczynymi – noworodek, opuszczając środowisko wewnątrzmaciczne, „zderza się” ze środowiskiem szpitalnej sali (i jej patogenami). Różnice dotyczące kolonizacji przewodu pokarmowego między maluchami urodzonymi drogami natury a urodzonymi cięciem cesarskim wykrywano u dzieci do 7. roku życia!

Kolonizacja przewodu pokarmowego malucha bakteriami pochodzącymi od matki jest zatem niezwykle istotna. Dowody? Warto przypomnieć, że dzieci rodzone operacyjnie częściej zapadają na choroby zapalne i autoimmunologiczne, u podstaw których leży nadmierna aktywność układu odpornościowego. Prawidłowa kolonizacja, na którą wpływa również sposób porodu, właściwie kształtuje układ odpornościowy malucha – w wielu kierunkach. Szczególnego znaczenia nabiera umiejętność odróżniania czynników niebezpiecznych od nieszkodliwych oraz bezbłędna identyfikacja antygenów własnych i obcych. Gdy układ odpornościowy aktywuje się w stosunku do czynników obcych, ale niegroźnych (np. pyłków roślinnych), rozwija się reakcja alergiczna. Natomiast kiedy organizm zaczyna traktować własne tkanki jak wroga, z którym należy walczyć – mamy do czynienia z chorobami autoimmunologicznymi, zwanymi też chorobami z autoagresji.

Cesarskie cięcie i poród fizjologiczny – następstwa

Wykazano, że w konsekwencji porodu operacyjnego może dojść do zakłóceń w funkcjonowaniu wielu układów, m.in. układu pokarmowego, układu krążenia, układu oddechowego, układu nerwowego i układu kostno-szkieletowego.

Dzieci urodzone drogą cięcia cesarskiego częściej cierpią na zaburzenia trawienia, wchłaniania oraz wydalania niestrawionych resztek pokarmu i zbędnych produktów przemiany materii. W tej grupie noworodków częściej także dochodzi do upośledzenia pracy ślinianek, wątroby i trzustki. Maluchy urodzone siłami natury mają zatem lepszy start.

Pojawia się jednak pytanie, czy niekorzystne mikroorganizmy ze środowiska nie przepędzą dobroczynnych bakterii matczynych, które w czasie porodu naturalnego zasiedliły przewód pokarmowy noworodka. Prawdopodobnie spróbują, jednak ich szanse są nieduże. Dlaczego? Jak w każdym ekosystemie – kto pierwszy, ten lepszy. Mikroorganizmy, które pojawiają się najpierw, mogą w spokoju rozwijać się i zajmować kolejne obszary. Nic im nie przeszkadza – na początku w jelitach maluszka konkurencja praktycznie nie istnieje. Drobnoustroje, które zechcą (później) zdobyć już zasiedlone terytorium, muszą stoczyć walkę z „miejscowymi”. Nawet jeśli uda się im wydrzeć skrawek przestrzeni, ich swoboda namnażania się i wzrostu zostanie mocno ograniczona przez rdzennych „mieszkańców”. Spóźnialscy muszą liczyć się z nieustanną rywalizacją i pamiętać, że konkurencja nie śpi.

Mikrobiota jelitowa maluszka – od czego zależy i na co wpływa?

Jednak nie tylko sposób, w jaki maluszek przychodzi na świat, wpływa na skład jego mikroflory jelitowej. Niekorzystne oddziaływanie na mikrobiotę dziecka wywierać może szereg czynników, z którymi zmagają się kobiety w ciąży, w tym stres, infekcje dróg rodnych czy antybiotykoterapia.

Oczywiście antybiotyki, cięcia cesarskie i inne procedury medyczne w pewnych okolicznościach są niezbędne. Nie zapominajmy, że interwencje tego rodzaju ratują zdrowie i życie – zarówno matki, jak dziecka. Jednak skutki ich upowszechnienia, wykorzystywania, gdy nie ma ku temu wyraźnych wskazań medycznych, mogą być opłakane.

Jak wspomnieliśmy, mikrobiota jelitowa oddziałuje na wiele układów organizmu – układ odpornościowy jest jednym z nich. Rodzaj mikroflory, nabytej w najwcześniejszych okresach naszego życia, wpływa na kształtowanie się odpowiedzi immunologicznej (czyli reakcji obronnych organizmu) i tolerancji pokarmowej. Jeśli przewód pokarmowy rozwijającego się organizmu zostanie skolonizowany (zasiedlony) przez niekorzystne drobnoustroje (np. z sali szpitalnej), może dojść do uszkodzenia błony śluzowej jelit, miejscowych reakcji zapalnych, a w konsekwencji, po latach – do rozwoju chorób alergicznych i autoimmunologicznych. Jak temu zapobiec? Wyniki badań wskazują, że probiotyki odgrywają istotną rolę w profilaktyce wielu schorzeń.

Probiotyki w ciąży– wsparcie dla mamy w ciąży i noworodka

Przypomnijmy, że probiotyki to żywe drobnoustroje, które – podawane w odpowiednich ilościach – wywierają korzystny wpływ na zdrowie.

Wyniki badań dowodzą, że stosowanie probiotyków w ostatnich tygodniach ciąży oraz w ciągu pierwszych miesięcy życia dziecka zapobiega rozwojowi atopowego zapalenia skóry (AZS). Przed AZS chronią preparaty, w których składzie znajdują się bakterie z rodzaju Lactobacillus i Bifidobacterium.

Probiotyki w ciąży (zwłaszcza preparaty zawierające Lactobacillus i Bifidobacterium) zmniejszają ryzyko wystąpienia martwiczego zapalenia jelit u noworodków urodzonych przedwcześnie. Mogą także wspierać rozwój prawidłowej mikrobioty jelitowej u maluszków urodzonych przez cesarskie cięcie i poddanych antybiotykoterapii.

Bakterie probiotyczne wspomagają również właściwe działanie układu pokarmowego, łagodząc mdłości, zapobiegając zgadze czy zaparciom, które często dokuczają przyszłym mamom. Probiotyki modyfikują łożyskowe kwasy tłuszczowe, od których zależy m.in. rozwój układu nerwowego płodu. Ponadto regulują poziom glukozy we krwi w czasie ciąży, przeciwdziałając jego nadmiernemu wzrostowi i minimalizując ryzyko wystąpienia tzw. cukrzycy ciężarnych. Cukrzyca ciążowa (zwłaszcza nieleczona lub leczona nieprawidłowo) może prowadzić do różnych powikłań, jak makrosomia (nadmierny wzrost płodu), która jest źródłem wielu komplikacji okołoporodowych.

Warto dodać, że preparaty probiotyczne doustne chronią nie tylko układ pokarmowy przyszłej mamy, ale i pochwę – zapobiegając migracji patogenów z odbytu i zakażeniom dróg moczowo-płciowych.

Nauka i badania – które terapie są bezpieczne?

Preparat probiotyczny dla kobiet w ciąży lub najmłodszych dzieci musi spełniać wszystkie kryteria skutecznego, bezpiecznego suplementu. Powinien zawierać szczepy probiotyczne bardzo dobrze przebadane (w tym szczepy z rodzaju Bifidobacterium i Lactobacillus), których korzystny wpływ na organizm człowieka został potwierdzony wynikami badań klinicznych (z udziałem ludzi).

Pamiętajmy, że w przypadku kobiet w ciąży, matek karmiących, a także niemowląt i noworodków (zwłaszcza urodzonych przedwcześnie) stosowanie probiotyków należy skonsultować z lekarzem.

Nauka – jak zawsze – próbuje wyciągać pomocną dłoń do maluszków urodzonych przez cięcie cesarskie. Co jeszcze – prócz probiotyków – może im zaproponować?

Trwają prace nad „transferem pochwowej mikrobioty”. Na czym polega taki transfer? Ciało maluszka po urodzeniu jest przecierane gazą umieszczoną wcześniej w pochwie matki. Dzięki temu bakterie matczyne mają szansę (w pewnym stopniu) zasiedlić organizm noworodka, który nie przeszedł przez kobiece drogi rodne. Jednak metoda wymaga jeszcze wielu udoskonaleń i dalszych badań. Badań, które już trwają i nieustannie pogłębiają naszą wiedzę o społecznościach mikroorganizmów, które towarzyszą nam, zanim jeszcze przyjdziemy na świat.

Bibliografia:

Woźniakowska E., Piecak K., Paszkowski T. Strategie probiotyczne w ginekologii i położnictwie – State of the Art 2015. Forum Położnictwa i Ginekologii 2015; 23: 12–16.

Estes A., The Healthy Birth: Dyad or Triad? Exploring Birth and the Microbiome, https://www.scienceandsensibility.org/p/bl/et/blogid=2&blogaid=734, dostęp: 14.06.2018

Szymankiewicz M. Mikrobiota jelitowa a żywienie noworodków urodzonych drogą cięcia cesarskiego. Standardy Medyczne/Pediatria 2014; 11: 97–101.

Sharma R., Young C., Mshvildadze M. et al. Mikroflora jelit: czy ma znaczenie w chorobach u noworodków? Pediatria po Dyplomie 2010; 14 (10): 70–87.

Banaszkiewicz A., Radzikowski A. Odrębności trawienia i wchłaniania w okresie niemowlęcym i wczesnodziecięcym. [W:] Albrecht P. (red.). Gastroenterologia dziecięca – poradnik lekarza praktyka. Wydawnictwo Czelej 2014, s. 17-19.

Lifschitz C. Mikrobiota przewodu pokarmowego i jej wpływ na zdrowie człowieka. Standardy Medyczne/Pediatria 2014; 11: 525–531.

Kaplas N., Isolauri E., Lampi A.M. et al. Porady żywieniowe oraz suplementacja probiotyczna w trakcie ciąży modyfikują łożyskowe kwasy tłuszczowe frakcji fosfolipidów. Lipids 2007; 42: 865–870.

Wilczyński J., Dziatosz K. Cukrzyca ciążowa – ryzyko dla matki i jej dziecka. Perinatologia, Neonatologia i Ginekologia 2009; 2 (2): 85–89.

Sadowska-Krawczenko I. Zastosowanie probiotyków w neonatologii. Forum Zakażeń 2016; 7(4): 295–299.

Traczewski P. Probiotyki w profilaktyce AZS. Medical Tribune 2015; 3: 38–39.

Laitinen K., Poussa T., Isolauri E. Probiotyki i porady żywieniowe przyczyniają się do regulacji poziomu glukozy w trakcie ciąży oraz po rozwiązaniu: randomizowane badanie kliniczne. British Journal of Nutrition 2009; 101: 1679–1687.

Flores, G.E., Caporaso J.G., Henley J.B. et al. Temporal variability is a personalized feature of the human microbiome. Genome Biology 2014; 15 (12): 531.

Cukrowska B. Jelita jako główny narząd układu odpornościowego. Żywność dla zdrowia 2012; 17: 8-11.

Szajewska H. Probiotyki – aktualny stan wiedzy i zalecenia dla praktyki klinicznej. Medycyna Praktyczna 2017; 7-8: 19–37.

Szajewska H. Praktyczne zastosowanie probiotyków. Gastroenterologia Kliniczna 2014; 6 (1): 16–23.